11 lip 2012

Dla Kasi:)


Jakiś czas temu umówiłam się na wymiankę:)
Kasia obsypała moją córcię konikami i lalkami, za co bardzo dziękujemy! Radość  Pauli nie miała granic!!! Dla niej każdy konik jest na wagę złota!
W zamian do Kasi poleciały okładki na zeszyty szyte rzecz jasna z małych ścinków:
Uwielbiam zszywanie ścinków! 
Mimo, iż jest to niesamowicie czasochłonna zabawa efekt ostateczny jest tego wart!

Może kształt kota kogoś zaskoczy, ale wpadł mi w rękę akurat taki dziwny kształt skóry i uznałam, że już poprawiać go nie będę, bo bardzo oryginalny kot z "tego" kawałka;) Dorobiłam mu jedynie ogonek:)
Dodatkowo uszyłam jeszcze podusię z wilkiem, bo córka Kasi uwielbia wilki:)
Przód poduchy szyty jest na ocieplinie i przepikowany:)
 Cieszę się, że te drobiazgi spodobały się i BARDZO dziękuję za tę wymiankę:) Zdaniem Paulinku koników nigdy dość!, mimo iż już ma ich tyle że sama nie wie ile!!!

Dziękuję za wszystkie komentarze pod sówkami:)
 Cieszę się bardzo, że się Wam podoba, bo to znaczy, że spodoba się Emilce:)

Miłego wieczoru Kochani, ja uciekam myć okna, póki nie jest za ciepło i chce się człowiekowi ruszać;)
 ***
*Przy okazji zapytam czy ktoś wie w jaki sposób można pozbyć się z bloga tych okienek photobucket? Nie wiem co z tym zrobić, a drażnią mnie one niesłychanie!:/

10 lip 2012

Sowi komplecik, fartuszki i trzmieliki:)

Kołderka i podusia gotowe i prezentują się tak:
Fotki trochę ciemne, ale robione wczoraj wieczorem...
Kwadraty pikowane po szwach, a centrum w drobne pętelki...
Mam nadzieję, że dobrze widać te pętelki;) Aplikacja jest przepikowana po brzegach
Poniżej kołderka w całej okazałości:
Tył kołderki, tył podusi i dodatkowo wkład do podusi są w kolorze lawendowym:
Komplet spodobał się mojej córeczce:) Zagadywała, czy nie mógłby zostać u niej w pokoju... Nawet jej nie przeszkadzało, że na kołderce jest inne imię... Stwierdziła, że gdyby ktoś zapytał dlaczego tam jest imię Emilka to odpowiadałaby, że tak nazywa się jedna z tych sów na narzucie. sprytna, co? A tak na poważnie to będę musiała w końcu pomyśleć o narzucie dla Pauli...
Acha, sówki zgłosiłam do zabawy Twórczy Weekend u Titanii:), a trafiłam tam zupełnie przypadkowo...
Teraz tytułowe fartuszki:)
Nie są moim pomysłem, uszyte są wg tego tutka:)
Fajnie wyszły, takie bardzo dziewczęce:)
Fartuszki są dla dwóch małych kuzyneczek, różnią się jedynie guziczkami:)
Pokażę Wam jeszcze jak fartuszek wygląda na moim "chudziaczku":
Trochę mały, bo szyty na młodsze panieneczki:)
Wiem, wiem, dużo fotek dzisiaj, ale to jeszcze nie wszystkie;) Jeszcze Was trochę pomęczę;)
Jako dodatek do fartuszków uszyłam dwa trzmieliki:
Paulinka stwierdziła, że są ZA GRUBE!!! ale na pytanie czy chce je dla siebie, oczywiście odpowiedziała: TAK! Mimo, że już ma swoje dwa...
Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca tego posta:) Dłuuugi wyszedł jak nigdy...

Pozdrawiam cieplutko i do napisania:)

5 lip 2012

Aplikacja

Środek do fioletowej kołderki wreszcie gotowy! Na naszywaniu aplikacji zeszło mi dużo więcej czasu niż początkowo zakładałam, ale też obrazek jest dość dużych rozmiarów (ma 56*56cm), składa się z wielu elementów w dodatku w różnych kolorach, często musiałam zmieniać kolor nici... ale za to efekt wzbudził zachwyt mojego męża, a to zdarza się naprawdę rzadko!!! Ile razy pytam go o ocenę czegoś, co własnie skończyłam szyć, zawsze odpowiada, że fajne, jak się dopominam czy tylko fajne, to odpowiada, że bardzo fajne i dodaje, że się już przyzwyczaił do mojego szycia i cokolwiek uszyję jest już tylko fajne... Przy tej aplikacji mnie bardzo zaskoczył, bo co jakiś czas podchodził i chciał, żeby mu pokazać...
Mąż już widział;), teraz możecie i Wy zobaczyć:)
Tak aplikacja wyglądała zaraz po przyklejeniu elementów:
 A tak wygląda już gotowa:
I jak? Może być?
A tutaj jeszcze kilka zbliżeń:
Początkowo zakładałam, że na gałązce usiądą trzy sówki, w trzech wielkościach... Niestety dla najmniejszej zabrakło gałązki...
...ale nie ma się co smucić! Najmniejsza sówka przysiądzie na podusi:) Tam będzie miała duuuzo miejsca i żadna wielka sowa nie zepchnie jej z gałęzi!

:)
Wczoraj miałam już pikować, niestety jak wspomniałam wyżej za dużo czasu zeszło na "aplikowanie" środka, dlatego pikowanko dopiero dzisiaj. Już wszystko przygotowane, jedynie zapału brak, bo taaki upał...
Jak dobrze pójdzie to może i lamówką uda się jeszcze dzisiaj obszyć...
Zaraz po pokazaniu zszytych elementów do tej narzuty dostałam kilka maila z zapytaniem co będzie na środku:) Teraz ja z ciekawości pytam: co obstawialiście?

Miłego dnia Kochani!

4 lip 2012

Motyle...


Jakiś czas temu szyłam podusie w motyle, zwykłe takie poszewki na jaśki... 
Komuś te motylki wpadły w oko i tym oto sposobem znalazły się w czerwcowej Claudii:) Justynko dzięki serdeczne za wiadomość:D
Po szyciu poszewek pozostała mi taka całkiem niewymiarowa resztka tych motyli i tak sobie leżały i czekały na lepsze czasy. Aż nagle eureka! Mam pomysł na motyle!
Oto mój pomysł:
Motylki w oprawie ecru, beż, brąz...
Wszystkie tkaniny od Robinka, choć większość z już niedostępnych kolekcji...
Po skończeniu motylowego bieżnika przekopywałam pudło z resztkami w poszukiwaniu skrawka pewnej tkaniny i natrafiłam na jeszcze jeden mały kawałek tej motylkowej tkaniny... Niedługo zatem uszyję jeszcze coś z tymi motylkami:)

*** *** *** *** ***
Aplikacja do fioletowej narzuty powoli "się wykańcza". Miałam pokazywać ją dzisiaj, ale musicie powstrzymać ciekawość do jutra;)
Dziękuję za Wasze typy pod etui na pieluchy:) Chyba tylko Dendrobium trafiła:) Największe zainteresowanie budziło etui tzw. paryskie:)

Miłego dnia Kochani:) 
Dzisiaj już na szczęście nie jest tak gorąco jak wczoraj...

3 lip 2012

Fiolety

Powoli coś się wyłania, coś już widać;) Jakby nie było jest już zszytych 136 elementów!
Na środku pozostało okienko, tam ma być aplikacja (to jest stan na wczoraj)
Chciałabym dzisiaj mieć już wierzch gotowy na tip top! Jutro pikowanie, czwartek lamówka i podusia do kompletu... Wczoraj cały wieczór rysowałam aplikacje, dobierałam tkaniny, cięłam, kleiłam... Dzisiaj "aplikowanie''...
Ciekawe czy uda mi się wyrobić do czwartku... Kciuki mile widziane;)
 *** *** ***
Pomiędzy jednym a drugim fioletowym kwadratem uszyłam jeszcze taki komplecik:
Miałam trochę problem z doborem odpowiedniej tkaniny na podszewkę, jakoś nic nie pasowało... aż w rękę wpadła mi ta szaroniebieska bawełenka w groszki...
Poza tym machnęłam jeszcze w międzyczasie kolejne etui na telefony:
I to tyle:) Więcej uszyć mi się nie udało;)


2 lip 2012

Nareszcie!!!

Już nie mogłam się doczekać!!! W końcu jest!
Komentarz nr 3000!!!
Jego Autorką jest Dendrobium:)

Kochana poproszę o adres, aby jak najszybciej wysłać Ci upominek:)
Jest już prawie gotowy. Mam nadzieję, że lubisz kolor niebieski...

Dziękuję serdecznie za odwiedziny i pozostawione każde słowo:)
Miłego dnia!

1 lip 2012

Na pieluszki

Jakiś czas temu napisała do mnie Klientka z zapytaniem czy nie uszyłabym Jej etui na kilka pieluszek. Oczywiście nie odmówiłam:) Pani przysłała mi wybrany materiał, było go jednak trochę za mało na dwie sztuki etui, dołożyłam więc tkaninę w groszki, która idealnie pasowała!
Etui mieści 6 większych pieluch, chusteczki, krem...
...a przede wszystkim na pewno prezentuje się dużo lepiej niż foliówka:)

Od tamtego zamówienia minęło już sporo czasu, a ja uszyłam w tym czasie sporo takich pokrowców:)
Było paryskie z wąską klapką:

było i z szeroką:
Były wesołe żabki:
Był Clifford i przyjaciele:
Wróżki:
 
 Czarne w kwiatuszki:

 Były jeszcze misie, wróżki i babeczki:
Było jeszcze kilka innych wzorów:)
Ciekawe czy zgadniecie, na które motywy był największy popyt;)
To tyle na dzisiaj:)
Biorę się teraz za fiolety, a to taka mała zapowiedź;)
 
Miłego dnia Kochani!