Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chustecznik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chustecznik. Pokaż wszystkie posty

1 paź 2018

Chusteczniki

Takie drobiażdżki, ale jak fajnie to wygląda w torebce zamiast foliowej paczuszki chusteczek:)
 Nic się nie rwie przy wyjmowaniu kolejnej chusteczki;)
 Znowu troszkę naprodukowałam tych chusteczników:)
Miłego dzionka:)

21 lis 2012

Przymusowe nieróbstwo:(

Tym razem cisza tutaj spowodowana była moją chorobą:( Oj, już nie pamiętam, żebym kiedyś była tak słaba i tak obolała... Do tego wysoka gorączka, potworny ból brzucha i kręgosłupa (dosłownie od czubka głowy po sam koniec kości ogonowej!), nie byłam w stanie nawet ręki podnieść! A co to za choroba? Byłam pewna, że to już mój koniec, a tymczasem okazało się, że najzwyklejsza ANGINA!!! W życiu bym nie pomyślała, że tak może przebiegać angina!!!
No, ale na szczęście już jest w porządku, jeszcze tylko druga dawka antybiotyku i będzie całkiem w porządku...
Zła tylko jestem, bo ten czas jest dla mnie kompletnie stracony! Nic nie szyłam, nic nie robiłam, nawet książek nie czytałam, bo nie miałam siły stron przewracać! 
Teraz za to mam mnóstwo do nadrobienia, bo przez ten czas narosło tyle zaległości, że nie wiem w co ręce włożyć!!!

Przepraszam wszystkich, którzy czekają na maila ode mnie, powoli odpowiadam... Proszę o cierpliwość:)
Od poniedziałku już szyję:)
Cóż mogę pokazać pod tym postem? Jedynie kilka drobiazgów, które teraz powstały:
-podusia do tej kołderki
*aplikacja żyrafki wykonana przez Elę, ja ją tylko oprawiłam w ramki;)
-dwa portfeliki:
jeden zamówiony na Mikołaja dla 3letniej dziewczynki, a drugi przy okazji;)
 U góry zapinane na zamek + z tyłu dodatkowa kieszonka
-kosmetyczka w kociaczki
-mini portfelik:
jest naprawdę malutki ok.8*9cm +dno szer.3cm
-jeden chustecznik, ale za to taki romantyczny;)
-pokrowiec na czytnik Kindle


z niebieską podszewką drukowaną w skórkę wężową
I to tyle mojej "szyciowej" aktywności po chorobie:)
Jeszcze wcześniej uszyłam sowie chusteczniki w zawrotnej ilości aż dwóch sztuk:
oraz sowie etui:
Etui miało być na taki szerszy telefon typu smartfon, ale wyszło chyba aż za szerokie! Może być w takim razie na cokolwiek, nawet aparat foto mieści się w środku;)
No to pokazałam, co miałam do pokazania... Mogę uciekać do maszyny i do zaległości... wiecznie te zaległości;)
Miłego dnia Kochani:)
Dziękuję za odwiedzinki i za każde pozostawione słowo, nic tak nie motywuje jak one!


22 paź 2012

Po przerwie...

Dopadło nas choróbsko, stąd znowu cisza na blogu...
Tym razem padliśmy rodzinnie, i jak to zazwyczaj bywa ten najmniej chory był najbardziej umierający;) -można się domyślić o kim mowa;)
Choróbsko już na szczęście za nami, jeszcze tylko Pauluśka trochę zakatarzona, ale już dzisiaj poszła dzielnie do szkoły...

W miarę możliwości starałam się co nie co szyć, ale było ciężko przy dwóch marudach...
Uszyłam kilka zwykłych prostych poszewek na zamówienie...
m.in. serduszkowa
i niezapominajki w liczbie dwóch sztuk
Przy okazji wykorzystałam wąski kawałek niezapominajek szyjąc białą poszewkę z niezapominajkowym środkiem
Do poduszek doszyłam jeszcze chustecznik w prezencie:

a przy okazji powstały i dwa inne;)
Jeśli już jestem w temacie poduszek to przy okazji wkleję jeszcze dwie uszyte wcześniej:
Druga fotka trochę przekłamuje kolory... niestety
Tkanina, z której były szyte te dwie ostatnie poszewki niesamowicie mi się podoba!!! Tak bardzo, że wykupiłam całą resztkę u Robinka, nie macie więc co już szukać tej tkaniny -przynajmniej w tym sklepie:p
Miłego wieczoru:)

3 lip 2012

Fiolety

Powoli coś się wyłania, coś już widać;) Jakby nie było jest już zszytych 136 elementów!
Na środku pozostało okienko, tam ma być aplikacja (to jest stan na wczoraj)
Chciałabym dzisiaj mieć już wierzch gotowy na tip top! Jutro pikowanie, czwartek lamówka i podusia do kompletu... Wczoraj cały wieczór rysowałam aplikacje, dobierałam tkaniny, cięłam, kleiłam... Dzisiaj "aplikowanie''...
Ciekawe czy uda mi się wyrobić do czwartku... Kciuki mile widziane;)
 *** *** ***
Pomiędzy jednym a drugim fioletowym kwadratem uszyłam jeszcze taki komplecik:
Miałam trochę problem z doborem odpowiedniej tkaniny na podszewkę, jakoś nic nie pasowało... aż w rękę wpadła mi ta szaroniebieska bawełenka w groszki...
Poza tym machnęłam jeszcze w międzyczasie kolejne etui na telefony:
I to tyle:) Więcej uszyć mi się nie udało;)


17 sie 2011

Maszyną malowane...

Pewna Pani zamówiła sobie chustecznik. No, nic trudnego do uszycia... Jedynym problemem okazało się zdobycie tkaniny, bo miała być w ...motywy tenisowe. Niestety nic takiego nie udało się znaleźć:(
Wspólnie zatem uzgodniłyśmy, że naszyję aplikację rakiety tenisowej. Pani wybrała sobie tkaninę w większe grochy, ja naszyłam aplikację i wspólnymi siłami wyszło takie "cóś":
Trochę długo trwało zanim się za to zabrałam, jakoś tak się bałam, że nie wyjdzie...
Ostatecznie jednak z efektu końcowego jestem zadowolona:)
Przy okazji krótki kursik rysowania maszyną po tkaninie:
1. Podklejamy tkaninę flizeliną, aby podczas "wyszywania" motywu nam się nie rozciągnęła. 
2. Pisakiem do tkanin (takim samoznikającym lub znikającym po namoczeniu) rysujemy sobie motyw na tkaninie.
3. Teraz powolutku powolusieńku rysujemy igłą i nitką (oczywiście maszynowo, bo komuż by się chciało ręcznie!!!) po narysowanych liniach. Tam gdzie linie mają być grubsze robimy to kilka razy tam i z powrotem...
4. Na koniec zakańczamy ścieg, aby nic się nie spruło: najlepiej po prostu obie nitki dolna i górna związać ze sobą na spodniej stronie (wiążemy na porządny supełek, aby się nie rozwiązały).
I to tyle:)
Ja z braku zwykłej flizeliny podkleiłam tkaninę flizeliną dwustronną, a następnie zrobiłam wszystko po kolei wg podanych wyżej punktów:) Jedynie na koniec musiałam "wyszkubywać" papier z tej dwustronnej flizeliny, bo jak wiadomo z jednej strony jest ona zabezpieczona papierem.
Trzeba też pamiętać, że wyszytych w ten sposób motywów, tak jak i typowych aplikacji nie należy prasować bezpośrednio żelazkiem, bo zniszczymy swoją pracę:(

Fajna sprawa, prawda?

10 gru 2010

Różany...

Tytuł posta miał być "różany komplecik", ale w sumie to żaden komplet, bo kosmetyczka i chustecznik to jeszcze owszem, ale podkładki pod kubki to już z kosmetyczką mają tyle wspólnego co...
Jedyne co łączy te drobiazgi to cudna różana tkanina:) Moja ulubiona:)
Zestaw uszyty na życzenie mojej mamy, która akurat kończy turnus w sanatorium i potrzebowała czegoś na pożegnalny upominek dla swojej współlokatorki:)
Cieszy mnie, że moi bliscy zamiast do sklepu przychodzą do mnie, to utwierdza mnie w przekonaniu, że podoba im się to, co robię:)
Pani Eli, współlokatorce mamy upominek bardzo się spodobał, co mnie bardzo ucieszyło, bo nie wiedziałam nic o Jej upodobaniach ani odnośnie kolorów, ani motywów...
Podkładki wykończyłam ściegiem w tulipanki:)
:)

2 gru 2010

Wpadłam tylko na chwilkę, żebyście czasem o mnie nie zapomniały -piszę "nie zapomniały", bo osobnik płci męskiej raczej żaden tutaj nie zagląda, a jeśli nawet zagląda to ja nic o tym nie wiem;)


Szyję, szyję i szyję... na bieżące zamówienia, na jarmark niedzielny... I wciąż czasu nie mam na nic innego, i wciąż mam nadzieję, że doba się wydłuży, że wyrobię się ze wszystkim...
Na fotce trzy kotki, które już poleciały w świat:
Ten środkowy ma oczka wyszyte, bo poleciał do małego chłopczyka -guziczki nie wchodziły w rachubę...
I wiecie co, powstają kolejne właśnie z wyszywanymi oczkami, bo przyznam się szczerze, że spodobały mi sie takie oczka:)
Powstało jeszcze kilka kociaków, ale zdjęcia wyszły straszne, bo robione późną porą. Nie będę więc wklejać, żeby nie straszyć;)
Do tego jeszcze z uporem maniaka szyję kolejne chusteczniki:
Naszyłam ich więcej, ale wzory się powtarzają, więc nie będę zaśmiecać:D
Moje typy to te:
Kotki, bo lubię kotki:) A ptaki, bo jakoś wyjątkowo urzekła mnie ta tkanina, i nie wiem dlaczego, ale jakoś ciepło mi się kojarzy... przywodzi mi na myśl Egipt i gorące piaski pustyni -może to za sprawą tego piaskowego koloru, a może te ptaki mają w sobie coś z hieroglifów... sama nie wiem