Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyczka. Pokaż wszystkie posty

7 lis 2018

Drzewka...

W ostatnim czasie mało co uszyłam, bo po prostu nie ma czasu na relaks przy maszynie...:(
Jestem w trakcie zmiany pracy, od września ciągnie się za mną jeden egzamin, od dwóch tygodni mamy drugiego pieska... no i tak gdzieś ten czas ucieka...
Dzisiaj mam do pokazania tylko jedną kosmetyczkę, która przyznam nieskromnie bardzo mi się podoba; tzn. kosmetyczka jak kosmetyczka, ale w aplikacji jestem zakochana!!!
Aplikację naszyłam na surowo i od teraz jestem wielką fanką naszywania aplikacji w ten właśnie sposób!
 Aplikacja wygląda zupełnie inaczej niż naszyta gęstym zygzakiem, jest taka "lekka", a czarna nić doskonale podkreśla kontury.
 No i do tego jeszcze moja ulubiona ciepła kolorystyka:)
A Wam jak się podoba?
Spokojnego wieczoru:)

26 wrz 2018

Arbuzowe kosmetyczki:)

Nareszcie się zmobilizowałam i uszyłam:) i to dwie od razu:)
 Jedna troszkę większa, druga troszkę mniejsza:)
 Wodoodporne z zewnątrz i wewnątrz:)
 Mniejsza jest usztywniona wigofilem, bo chciałam go wypróbować. Większa nie jest niczym usztywniona, ale mimo to dobrze trzyma kształt. Jako podszewkę wszyłam codurę, a ona jest odpowiednio sztywna.

Miłego dnia ;)

13 wrz 2018

Świnka i krówka

Kolejne zamówienie, jakie otrzymałam to piórnik z krówką, świnką lub kurczaczkiem.
 Obrazka z kurczaczkiem nie miałam, ale za to dobrze pamiętałam, że mam świnkę i krówkę:) Nie pamiętałam tylko gdzie je mam, w którym pudle czy worku ze ścinkami, bo w szafie z większymi kawałkami raczej nie... Możecie mi wierzyć, przekopałam wszystko! Świnka i krowa chyba wyszły na łąkę, bo nie znalazły się! Jeszcze dwa dni mi zeszło zanim na nie natrafiłam! Mąż jakoś podejrzanie na mnie zerkał, gdy po raz wtóry przerzucałam te same kawałeczki... ale na upartego nie ma rady, szukałam aż znalazłam!
 Obrazki ze zwierzakami znalazły swoje miejsce na piórnikach:) 
 Wewnątrz dopasowana kolorystycznie podszewka, a dopasowana do koloru nici, którymi obszyłam obrazki;)

Klientka wybrała krówkę:) Świnka pozostała może dla jakiegoś Weganina/Weganki;)
Miłego dnia Kochani!

12 wrz 2018

Konie jeszcze raz...

Piórnik z koniami, ale w całkiem innym kształcie:)
 Pewna miła Pani zamówiła piórnik z koniami. Piórnik miał być wysoki na ok. 8-9cm, a boki miał mieć w kształcie trójkątów.
 Przekopałam chyba cały internet (nie da się przekopać studni bez dna he he) w poszukiwaniu jakiegoś tutka, jak uszyć takie cóś. Trafiłam na kilka tutoriali, ale niestety żaden nie spełnił moich oczekiwań, a tym samym musiałam sama sobie porobić obliczenia co i jak... W sumie zawsze się tak kończy, że muszę sama i po swojemu -ponoć od najmłodszych lat tak mam i widocznie już mi tak zostanie do końca...
 Boki piórnika są z tkaniny w konie, a spód i "trójkąty" bordowe. Tkaniny w konie było za mało, aby szyć tylko z niej, więc musiałam jakoś pokombinować, aby całość miała ręce i nogi;)
 Wewnątrz jest szara podszewka w złote groszki. Piórnik jest cały usztywniony camelą, dodatkowo całość (poza trójkątnymi wstawkami) podszyta mięciutką ocieplinką -żeby było miękko i puchato;)
 Piórnik nie wygląda na jakiegoś olbrzyma, a jest naprawdę bardzo pojemny, co -muszę przyznać- bardzo mnie zaskoczyło!
 Dumna i blada z wykonanego zadania zajrzałam jeszcze raz do korespondencji z Klientką i.. zastygłam!!! Okazało się, że nie doczytałam (lub zapomniałam), że boki miały mieć szerokość tylko 3,5cm!, a ja zrobiłam szerokość taką jak wysokość... Oj gapa ze mnie, gapa...
 No nic, piórnik jest ze mną do dzisiaj. Gdyby komuś wpadł w oko to zapraszam: TUTAJ
 Pozdrawiam Was cieplutko:)
P.S. Właśnie zaskoczyłam, że w tym roku minęło 10lat!!! od mojego pierwszego wpisu na blogu (wtedy jeszcze TUTAJ). Mam więc co świętować:) Muszę pomyśleć nad jakimś cukiereczkiem dla Was:)

11 wrz 2018

Piórnik z koniami

Piórnik z koniami Laurel Burch -bardzo lubię tkaniny tej projektantki, zresztą nie tylko ja;) Ile piórników czy kosmetyczek z tkanin Laurel uszyłam, wszystkie zeszły od ręki;) 
 Dzisiejszy piórnik uszyty na zamówienie. Klientce bardzo zależało na koniach...  Przeszukałam wszystkie moje schowki i znalazłam kawałek tej tkaniny... Na piórnik wystarczyło :) Zresztą nie tylko na ten jeden:)
 Pozdrawiam cieplutko wszystkich którzy tu jeszcze zaglądają:) Dziękuję:)))

9 wrz 2018

Kosmetyczka z Rudą:)

Ta mała aplikacja z wiewiórką wycięta z bawełny leżała u mnie dobrych parę lat... Bardzo mi się podobała i podoba, ale ileż można przekładać z miejsca na miejsce... W końcu nadszedł ten moment, że wzięłam tę wiewiórkę i umieściłam na kosmetyczce. 
 Zwykła prosta kosmetyczka/saszetka z alcantary... ozdobiona jedynie aplikacją z wiewiórką i koralikami przy suwaku...
 Taka jesienna... akurat na czasie...:)
Pozdrawiam cieplutko :)

21 maj 2018

Chyba coś się naprawiło;) i etui-rolka

Nie wiem jak, nie wiem kiedy, ale chyba coś się naprawiło;) Mój blog wyświetla się normalnie, bez żadnych zakłóceń i znikających stron. Najpierw miałam problem z blogiem, teraz w sumie z Picassą i nie chce mi ten program przesyłać zdjęć do albumu Google, ale jakoś to obeszłam i przesłałam je innym sposobem.
Mam trochę moich kolejnych wytworów do pokazania.
Najświeższy wytwór, szyty wczoraj wieczorem w ilości dwóch egzemplarzy to etui/kosmetyczka na pędzle do makijażu.
Takie etui zażyczyła sobie moja siostra, a że więcej ponoć szyje się szybciej niż mniej, uszyłam dwa: jedno dla siostry, drugie do galerii:) 
 Etui zwijane w rulon, z kieszonkami na 13 pędzelków, a może pomieścić nawet i więcej, bo niektóre kieszonki są szersze...
 Etui posiada zabezpieczenie przed wysuwaniem się pędzelków:)
 Ot i tyle na dzisiaj:) Mam nadzieję powrócić znowu do codziennych wpisów, byle już Blogger nie robił mi psikusów;)
Miłego dnia:)

15 mar 2018

Kosmetyczka

Jak Wam się podoba ta przepiękna tkanina z kolekcji Emily's Artful Days? Przepiękna, prawda?
 Zdjęcia i tak do końca nie oddają uroku tkaniny, na żywo zachwyca! Kupiona wsklepie B-Craft. Tej czarnej już jednak nie ma, ale pozostały jeszcze równie piękne tkaniny z tej samej kolekcji na żółtym tle (tutaj) i chabrowym (tutaj). 
Żółtą zamówiłam na zasłonki do kuchni, jest przepiękna!!! Chabrową zakupiłam na letnią sukienkę i jakieś kosmetyczki. Aktualnie są w promocji po 29zł/mb. Cena bardzo okazyjna. Polecam!!!
*zdjęcia powyższych tkanin zapozyczyłam ze strony sklepu B-Craft.
Wracając do mojej kosmetyczki: 
na zamówienie powstała w rozm. XL tj. ok. 23x20x8cm. Spora, więc wiele pomieści;) 
Pozdrawiam serdecznie:)

2 mar 2018

Na zamówienie uszyłam koci komplet, w którego skład wchodzi:
 pokrowiec na laptop
 piórnik/kosmetyczka:
etui na chusteczki
etui na telefon
 oraz etui na klucze
 Wszystko mega kocie:)
 Pozdrawiam serdecznie:)

28 lut 2018

Saszetki z różyczkami...

W ramach wykańczania końcówek tkanin zalegających w pudłach dziś pora na różaną resztkę i prawie ostatni kawałek beżowej alcantary. 
Z tego co zostało wystarczyło na uszycie dwóch kosmetyczek.
 Dzięki dodatkom typu tasiemka, wstążeczka czy guziczek wyszły te kosmetyczki takie romantyczne... 
 Zresztą różyczki same w sobie mają wiele romantyzmu;)
 Miłego dnia Kochani:) 

24 lut 2018

Pieski:)

Kolejne saszetki:)
Tym razem wyszperałam resztkę tkaniny w pieski:)
 Szukałam tych piesków i szukałam, bo pamiętałam, że gdzieś miałam jeszcze kawałek, a akurat się zdarzyło, że Ktoś zażyczył sobie etui na telefon ze wspomnianej tkaniny. Jak nic: wsiąkł! Nie ma! 
 W końcu już chyba w akcie desperacji zapytałam moją córkę, czy gdzieś nie widziała, bo czasem coś jej się rzuci w oczy. Zgadnijcie co zrobiła! Poszła do swojego pokoju a po chwili wróciła z pieskową tkaniną w dłoni i słowami na ustach: Czy ta? Myśłałam, że taki mały kawałek już ci nie będzie potrzebny..."
 I jak tu jej nie kochać?:) Słodka czyż nie?:D
 Pieski się znalazły, uszyłam etui na telefon, a resztki (dosłownie dwa wąskie paski!) wykorzystałam do uszycia tych saszetek. Pozostało piesków: NIC!
Przy okazji szycia tego etui na telefon wykorzystałam do cna resztkę w łapki... No chyba, że gdzieś w jakimś pudle jeszcze się znajdą, ale nie wydaje mi się...;)
 Nawet sobie nie wyobrażacie jak człowieka cieszy wyszycie jakiejś tkaniny tak, żeby ani skrawek nie został! Kiedyś cieszyło mnie jak zostawało, ale po tylu latach, gdy tych skrawków przybywa i przybywa cieszę się najbardziej na świecie, gdy nic nie zostaje!
Pozdrawiam cieplutko Zagladających:)