7 lis 2018

Drzewka...

W ostatnim czasie mało co uszyłam, bo po prostu nie ma czasu na relaks przy maszynie...:(
Jestem w trakcie zmiany pracy, od września ciągnie się za mną jeden egzamin, od dwóch tygodni mamy drugiego pieska... no i tak gdzieś ten czas ucieka...
Dzisiaj mam do pokazania tylko jedną kosmetyczkę, która przyznam nieskromnie bardzo mi się podoba; tzn. kosmetyczka jak kosmetyczka, ale w aplikacji jestem zakochana!!!
Aplikację naszyłam na surowo i od teraz jestem wielką fanką naszywania aplikacji w ten właśnie sposób!
 Aplikacja wygląda zupełnie inaczej niż naszyta gęstym zygzakiem, jest taka "lekka", a czarna nić doskonale podkreśla kontury.
 No i do tego jeszcze moja ulubiona ciepła kolorystyka:)
A Wam jak się podoba?
Spokojnego wieczoru:)

3 komentarze:

Dziękuję serdecznie za każde pozostawione słowo:)
To miło, że zechciałeś poświęcić mi chwilkę...