12 maj 2013

Dwa pieski, słonik, pterodaktyl... i inne

Od jutra znowu całkiem bez netu, AERO2 trzeba oddać znajomemu, sprawa z Orange nadal nie ruszyła, nie wiadomo co robić, trzeba chyba pomyśleć o internecie bezprzewodowym na jakiś czas... Dzisiaj wyszperałam kilka zdjęć starszych prac do pokazania. Padło na woreczki dla przedszkolaków.
 Dwa woreczki z pieskami:
Pieski różnią się jedynie motywem na tkaninach, z których naszyłam ich buźki...
Słonik dla Oli:
Pterodaktyl dla Kubusia:

-tak wygląda z przodu, a z drugiej strony... została reszta;)
Przy okazji znalazłam jeszcze zdjęcia woreczków a'la plecaczki, których nie pokazywałam tutaj:


W archiwum znalazła się jeszcze fotka wielkiego worka do przedszkola na pościel:




oraz dwa worki z pojazdami:
jeden dla Wojtusia

 drugi dla Piotrusia
Miłej niedzieli:)
U nas niestety i pada i dość chłodno, jakikolwiek wypad na łono przyrody niestety odpada...

10 maj 2013

Okładka w fioletach

Szyta już ho! ho! temu;) -dokładniej na początku marca. 
Hafty dostałam gotowe do wykorzystania. 
Miałam wolną rękę we wkomponowaniu ich w okładkę, jedyny warunek: fiolety:)
 Ten cudny haft wykonała Ela z Lublina. 
Haft wszyłam metodą aplikacji odwrotnej. 
Gdyby ktoś był zainteresowany takim sposobem wszycia aplikacji, a nie wiedział jak się za to zabrać TUTAJ kiedyś krok po kroku przedstawiłam co i jak.
 Pierwszy raz użyłam tylko i wyłącznie tkanin jednokolorowych. Wszystkie pochodzą ze sklepu Craft Fabric z serii Kona Solid Cotton firmy Robert Kaufmann Fabrics. Jestem nimi zauroczona! Do tej pory jakoś nie używałam gładkich tkanin, chyba że była taka konieczność np. przy tworzeniu aplikacji. Teraz będę z pewnością z nich korzystać:)
Wracając do okładki: pomiędzy kanwę, a tkaninę wszyłam tasiemkę zygzakową, a tak aby podkreślić urok haftu...
 Okładka jest duża na zeszyt formatu A4, ale co z tego, kiedy hafty dostałam dość sporych rozmiarów i nie miałam zbytniego pola do popisu w kwestii patchworku. Starałam się jak mogłam coś pokombinować i wymyśliłam, że przynajmniej zakładki boczne będą z typowych bloków patchworkowych...
 Postawiłam na log cabin! 
Z pomarańczowym środeczkiem te bloki wyglądają jak kwiatuszki:)
Poniżej widać jak na dłoni:) wielkość pojedynczego bloku:
Poniżej już gotowa zakładka:
 Skusiłam się na wmontowanie w całość choć kawałka wzorzystej tkaniny (ta pochodzi ze sklepu Robinka)
 Zakładki, jak i całość okładki obszyłam lamówką.
 Teraz tył okładki:
 Haft nożyczek (jest niesamowicie piękny!) wykonała Krzysia B-stok.
Ten haft również był dość duży. Bardzo długo zastanawiałam się jak go wkomponować w całość, aby nic nie stracił ze swej urody. Ostatecznie zdecydowałam się na szycie po łuku, aby podkreślić kontury nożyczek;) Wyszło jak wyszło. Na całości okładki zastosowałam różne rodzaje pikowania. Myślę, że wyszło fajnie:)
Okładka była jednym z elementów spiskowego prezentu dla naszej "Kołderkowej" koleżanki Grażynki z okazji Jej urodzin:) Ale cuda dziewczyny przygotowały! Gdyby ktoś nie mógł wytrzymać z ciekawości to całość znajdzie na forum kołderkowym w Galerii:)
Przez te zawirowania z internetem, a wcześniej z komputerem trochę potrwa zanim dotrę do zdjęć bieżących prac.
Póki co zdradzę Wam tylko kolorystykę tego, nad czym obecnie pracuję:
Słonecznego weekendu Kochani:)

8 maj 2013

Orange i Fluttershy

Aaaa! -jestem odcięta od świata, a nasz operator nie przyznaje się do winy:( 
Najgorsze jednak jest to, że ciągle przysyłają nam techników, którzy stwierdzają, że wina jest po stronie Orange, bo u nas wszystko w porządku. Ileż można! 
Tak już się zastanawiamy z mężem, czy w ten sposób Orange nie chce czasem pozbyć się niewygodnych klientów. Niewygodnych dlatego, że mają umowę sprzed ponad dwóch lat po stawkach promocyjnych, a teraz ceny są już trochę inne.  Co z tego, że ten klient regularnie i zawsze w terminie opłaca rachunek. Po którejś z kolejnych batalii z pracownikiem Orange ten otwarcie powiedział: "to proszę wypowiedzieć umowę w trybie natychmiastowym" -czyli chodzi o pozbycie się klienta... Takich osób jest ponoć bardzo dużo... 
No i co zrobić w takiej sytuacji? Chyba jedynie pożegnać się z tym operatorem...
Póki co korzystam z internetu grzecznościowo u znajomych. Mąż ma też pożyczyć kartę AERO2 od kolegi, abym mogła mieć kontakt ze światem, a w międzyczasie rozeznajemy temat innych operatorów...

To tyle w temacie Orange.
*** *** *** ***

Teraz tytułowa Fluttershy:) Mamy dziewczynek pewnie od razu kojarzą imię jednego z kucyków:D
Otóż właśnie tego kucyka miałam naszyć na podusi dla pewnej Dominisi:)
Podusia uszyta, już od dawna służy dziewczynce, a mi nie pozostaje nic innego jak pokazać ją i tutaj:)
 Udało mi się tak wkomponować aplikację, że tylko skrzydełka i grzywa kucyka wystają ponad ramki:) Podoba mi się taki efekt:)
W następnym wpisie muszę koniecznie czymś się pochwalić:D a póki co życzę pięknego, słonecznego dnia:)

29 kwi 2013

Króliś w fioletach:)

Równocześnie z kompletem dla Agatki powstawał zestaw dla Hani, jednak zamiast sówki znalazł się na nim króliczek:
 Przyznam szczerze, że w tych kolorkach króliś albo raczej królisia (wszak to dziewczynka!) bardzo mi się spodobała!
Komplecik był szyty na wzór tego ,ale nie byłabym sobą gdybym czegoś nie zmieniła czy poprawiła;)
 Wymyśliłam sobie, że ta królisia i na kołderce i na podusi będzie wśród samych motyli! Efekt końcowy bardzo mi się podoba:)
 A Wam jak się podoba?
 
Miłego dnia Kochani:)

23 kwi 2013

takie tam i 1%

...ale mnie tutaj nie było!!! Aż nie wiem od czego zacząć... 
Tyle się działo i to niekoniecznie dobrego:( Choroby, lekarze, specjaliści, szpital... Nawet laptop padł w nieodpowiednim czasie... zresztą kiedy byłby odpowiedni...
Powolutku nadrabiam zaległości, odpowiadam na zaległe maile i w związku z tym bardzo proszę osoby, którym jeszcze nie odpisałam o cierpliwość! Odpowiem z pewnością!

Postaram się też nadrobić zaległości szyciowe:)

Dzisiaj, aby nie było tak pusto bez zdjęć, pokażę szyte już jakiś czas temu poszewki. Dopiero dzisiaj  zdjęcia doczekały się obróbki...
Pierwsza szyta z tkaniny, którą osobiście jestem zachwycona! Jest tak radosna, tak żywa, idealna na tę właśnie porę roku!


Druga w granacie, ale równie piękna!

Trzecia:


i ostatnia, czwarta, również z motylkami:
Jak wcześniej koty, tak ostatnio tylko motylki chodzą mi po głowie;)

W związku z tym, iż zbliża się ostateczny termin składania zeznań podatkowych, jeśli jeszcze nie zdecydowaliście komu przekazać 1% swojego podatku to gorąco proszę Was o przekazanie dla Kornelki:

 Kornelia urodziła się w piątek 13 marca 2009 jako skrajny wcześniak(25
tydzień).
Pomimo tego, że przeszła wiele m.in.: operacyjnie zamykany przewód
Botala, retinopatia II-go stopnia, wylew II-go stopnia, leukomalację,
dysplazję oskrzelowo-płucną, kilka zakażeń w tym sepsę, wodogłowie
pozapalne, jest wesoła i uśmiechnięta dziewczynką
W chwili obecnej jest pod stała opieka wielu specjalistów i widać
rezultaty naszych wspólnych starań o lepsze jutro dla Kornelii.

Koszty związane z leczeniem i rehabilitacją przerastają nasze
możliwości finansowe, dlatego prosimy o przekazanie 1% dla naszej
córeczki.

NAZWA OPP: FUNDACJA DZIECIOM ,,ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ''

KRS 0000037904

W RUBRYCE ,,INFORMACJE UZUPEŁNIAJĄCE- CEL 1%'' WPISUJEMY KORNELIA
STAŃCZUK 8710

 Zaznaczam, iż jest to moja prywatna prośba do Was umieszczona tutaj za zgodą Mamy Kornelki:)
Dziękuję!


 Miłego wieczoru:)

1 mar 2013

Dla Martynki i Mikołaja:)

Jakiś czas temu dostałam zamówienie na dwie okładki dla dzieciaczków:) Klientce bardzo zależało, aby na okładkach były naszyte imiona dzieci, dodatkowym życzeniem były kolory: dla dziewczynki różowy, dla chłopczyka niebieski lub zielony. Co do reszty dostałam wolną rękę.
Właśnie skończyłam!
 Przedstawiam więc jeszcze cieplutkie okładeczki dla Martynki i Mikołaja:)
Tak wyglądają przody:)
 Okładki tradycyjnie szyte na ocieplinie, więc są miękkie i puchate:)
Poniżej tyły okładek:
...i zakładki boczne:

Okładkę dla Martynki ozdobiłam ptaszkami siedzącymi na gałązce:
Tak wygląda cała rozłożona:)
A tak wygląda cała okładka dla Mikołaja:
Zielona trawkę przepikowałam w kamienie czy tzw.kocie łby;)
Niebo zaś przepikowałam w takie zawijaski jakby chmurki
Jak Wam się podobają?
Pięknie dziękuję za wszystkie komentarze pod ostatnim postem, cieszę się, że i Wam sówki się podobają:)

Miłego weekendu:)