17 wrz 2018

Arbuzowe maty obiadowe

Pozostając w temacie arbuzowym:
 Maty:)
 Coś te kolory wyszły przekłamane, na każdym zdjęciu inne:/ No cóż... taki ze mnie magik:)

Miłego dnia!

16 wrz 2018

Śniadaniówki z arbuzem;)

Dzisiaj mam do pokazania torebki śniadaniowe uszyte z bawełny w kratkę w połączeniu z arbuzami.
 Tkanina w arbuzy przeleżała u mnie parę lat. Kupiona kiedyś tam u Robinka. Bardzo mi się podobała i tak jakoś żal było cokolwiek z niej szyć... W tym roku totalnie wzięło mnie na arbuzy! Przez całe lato namiętnie się nimi objadałam lub opijałam (zblendowany arbuz pychotka!!!) Wyjęłam również te na bawełnie zakopane głęboko w szafie i wyszyłam do ostatniego skrawka! Dokupiłam jeszcze poliester w arbuzy, bo zamarzyła mi się taka osobista saszetka/kosmetyczka na drobiazgi właśnie z poliestru... i właśnie w arbuzy!
 Wracając jednak do tytułowych śniadaniówek: wewnątrz jest podszewka z surówki bawełnianej, zamykanie na rzep, a tasiemki widoczne na zdjęciach mają ułatwiać otwieranie...
Pozdrawiam Was serdecznie Kochani:)

14 wrz 2018

Bieżnik nie na czasie;)

Kompletnie nie na czasie! Teraz tulipany??? No cóż... Jak się nie zdążyło na wiosnę pokazać...
 Bieżnik z tulipankami:) Wiosenny, kolorowy...

 Klimatu dodaje mu ta tęczowa pasiasta ramka. Już nawet nie pamiętam od kogo/w jakim sklepie dorwałam tę tkaninę, ale niesamowicie mi się podoba! 
 Obiecuję, że więcej tulipanów tej jesieni nie będzie. W planach mam szycie patchworkowych liści w jesiennych barwach, bo "chodzą" za mną od wielu lat, tylko jakoś tak wiecznie nam nie po drodze...
 Pozdrawiam cieplutko:)


13 wrz 2018

Świnka i krówka

Kolejne zamówienie, jakie otrzymałam to piórnik z krówką, świnką lub kurczaczkiem.
 Obrazka z kurczaczkiem nie miałam, ale za to dobrze pamiętałam, że mam świnkę i krówkę:) Nie pamiętałam tylko gdzie je mam, w którym pudle czy worku ze ścinkami, bo w szafie z większymi kawałkami raczej nie... Możecie mi wierzyć, przekopałam wszystko! Świnka i krowa chyba wyszły na łąkę, bo nie znalazły się! Jeszcze dwa dni mi zeszło zanim na nie natrafiłam! Mąż jakoś podejrzanie na mnie zerkał, gdy po raz wtóry przerzucałam te same kawałeczki... ale na upartego nie ma rady, szukałam aż znalazłam!
 Obrazki ze zwierzakami znalazły swoje miejsce na piórnikach:) 
 Wewnątrz dopasowana kolorystycznie podszewka, a dopasowana do koloru nici, którymi obszyłam obrazki;)

Klientka wybrała krówkę:) Świnka pozostała może dla jakiegoś Weganina/Weganki;)
Miłego dnia Kochani!

12 wrz 2018

Konie jeszcze raz...

Piórnik z koniami, ale w całkiem innym kształcie:)
 Pewna miła Pani zamówiła piórnik z koniami. Piórnik miał być wysoki na ok. 8-9cm, a boki miał mieć w kształcie trójkątów.
 Przekopałam chyba cały internet (nie da się przekopać studni bez dna he he) w poszukiwaniu jakiegoś tutka, jak uszyć takie cóś. Trafiłam na kilka tutoriali, ale niestety żaden nie spełnił moich oczekiwań, a tym samym musiałam sama sobie porobić obliczenia co i jak... W sumie zawsze się tak kończy, że muszę sama i po swojemu -ponoć od najmłodszych lat tak mam i widocznie już mi tak zostanie do końca...
 Boki piórnika są z tkaniny w konie, a spód i "trójkąty" bordowe. Tkaniny w konie było za mało, aby szyć tylko z niej, więc musiałam jakoś pokombinować, aby całość miała ręce i nogi;)
 Wewnątrz jest szara podszewka w złote groszki. Piórnik jest cały usztywniony camelą, dodatkowo całość (poza trójkątnymi wstawkami) podszyta mięciutką ocieplinką -żeby było miękko i puchato;)
 Piórnik nie wygląda na jakiegoś olbrzyma, a jest naprawdę bardzo pojemny, co -muszę przyznać- bardzo mnie zaskoczyło!
 Dumna i blada z wykonanego zadania zajrzałam jeszcze raz do korespondencji z Klientką i.. zastygłam!!! Okazało się, że nie doczytałam (lub zapomniałam), że boki miały mieć szerokość tylko 3,5cm!, a ja zrobiłam szerokość taką jak wysokość... Oj gapa ze mnie, gapa...
 No nic, piórnik jest ze mną do dzisiaj. Gdyby komuś wpadł w oko to zapraszam: TUTAJ
 Pozdrawiam Was cieplutko:)
P.S. Właśnie zaskoczyłam, że w tym roku minęło 10lat!!! od mojego pierwszego wpisu na blogu (wtedy jeszcze TUTAJ). Mam więc co świętować:) Muszę pomyśleć nad jakimś cukiereczkiem dla Was:)

11 wrz 2018

Piórnik z koniami

Piórnik z koniami Laurel Burch -bardzo lubię tkaniny tej projektantki, zresztą nie tylko ja;) Ile piórników czy kosmetyczek z tkanin Laurel uszyłam, wszystkie zeszły od ręki;) 
 Dzisiejszy piórnik uszyty na zamówienie. Klientce bardzo zależało na koniach...  Przeszukałam wszystkie moje schowki i znalazłam kawałek tej tkaniny... Na piórnik wystarczyło :) Zresztą nie tylko na ten jeden:)
 Pozdrawiam cieplutko wszystkich którzy tu jeszcze zaglądają:) Dziękuję:)))

10 wrz 2018

Kolejne etui na telefon

Etui na telefon uszyte z pięknej złoconej bawełny z Craft Fabric
 Zapinane na zamek na dwóch bokach, wygodny w użytkowaniu...
 Pozdrawiam serdecznie:)

9 wrz 2018

Kosmetyczka z Rudą:)

Ta mała aplikacja z wiewiórką wycięta z bawełny leżała u mnie dobrych parę lat... Bardzo mi się podobała i podoba, ale ileż można przekładać z miejsca na miejsce... W końcu nadszedł ten moment, że wzięłam tę wiewiórkę i umieściłam na kosmetyczce. 
 Zwykła prosta kosmetyczka/saszetka z alcantary... ozdobiona jedynie aplikacją z wiewiórką i koralikami przy suwaku...
 Taka jesienna... akurat na czasie...:)
Pozdrawiam cieplutko :)

7 wrz 2018

Łapki kuchenne

Po szyciu mat został taki wąski kawałek szerokości 20cm, akurat na łapki kuchenne:
Do łapek zawsze stosuję wypełnienie bawełniane, poliester pod wpływem gorąca może się stopić, a wtedy o poparzenie nietrudno...

 Łapki są pikowane przez trzy warstwy, obszyte lamówką... i gotowe do użytkowania;)
Pozdrawiam Was cieplutko:)

6 wrz 2018

Druga okładka z Harry'm

Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią dzisiaj mam do pokazania drugą okładkę z Harry'm:)
 Na przodzie okładki sam Harry i jego szalik ;) 
Końcówka szalika luźno zwisa i nawet posiada frędzelki:)
 Z tyłu okładki, tak jak i tej poprzedniej naszyte zaklęcie. Oj, długo zastanawiałam się w jakiej formie naszyć zaklęcie na tej okładce, bo zależało mi na tym, żeby było zupełnie inaczej niż na tej drugiej okładce... 
W końcu wymyśliłam! Naszyłam "dymek"...
 Wewnątrz zakładki z tkaniny kojarzącej się jakoś tak mrocznie, magicznie...
Poniżej jeszcze dwie okładki razem. Jestem pewna, że ta dzisiejsza bardziej Wam się podoba:)
 Pozdrawiam cieplutko:)