21.05.2015

Blogger's Quilt Festival!

Wpis ten powstał z okazji Blogger's Quilt Festival
Postanowiłam zgłosić swoją ostatnią pracę: matę sensoryczną dla Mikołaja.
Pomysł i wykonanie własne:)

Wymiary gotowej pracy: średnica 60,6" (154cm)
Pikowane przeze mnie na domowej maszynie do szycia
Techniki specjalne: aplikacja, aplikacja 3D
Kategoria: Applique Quilts (kliknij nazwę, aby zobaczyć)

Finished quilt measures: diameter 60,6" (154cm)
Quilted by me on a home sewing machine
Special techniques used: applique, applique 3D
Best category: Applique Quilts

Więcej o szczegółach w oryginalnym poście TUTAJ
Learn more about the parts and pieces in the original post HERE.

Głosowanie zaczyna się już 22 maja. Aby oddać głos, trzeba odnaleźć moją pracę i kliknąć na serduszko w rogu. Każdy będzie mógł oddać trzy głosy w każdej kategorii. Zapraszam do głosowania i dziękuję:)

Z góry ślicznie dziękuję za wszystkie oddane głosy.
Thank you very much for every vote.






:)

Mata dla Mikołaja gotowa:)

No i skończyłam:) Mata gotowa!
 Na macie znalazło się wiele akcentów stymulujących rozwój dziecka: jest co dotykać, pociągać, czym szeleścić, piszczeć...
Jest uśmiechnięty robaczek do rozciągania z piszczkiem w głowie... i liść służący za kieszeń, do której można włożyć jakąś ciekawą zabawkę...
Jest element z gryzaczkiem: od spodu mięciutkie minky, wewnątrz folia: super szeleści:)
 Element zapinany na rzep: można odpinać i zapinać...
 Chmurki z tęczowymi tasiemkami... Słoneczko z przestrzennymi promykami...
 Rybka z grubym ogonkiem i szeleszczącymi płetwami:
 Przestrzenny kwiatek z pręcikami z satynowego sznurka...
 Latająca pszczółka
 Latająca i szeleszcząca skrzydełkami:)
 Koń z przestrzennym uchem i luźno zwisającą grzywą i ogonem...

 Na gałązce przybyły dwa patchworkowe przestrzenne liście:
jeden z nich szeleści, w drugim jest umieszczony piszczek...
 Całość posiada wszyte pod lamówką uszka, przez które przepleciony jest sznurek. Można go lekko ściągnąć i powstanie coś na kształt jakby kojca...
Robiąc powyższe zdjęcia nie miałam jeszcze pomysłu na to co zrobić z końcami sznurka. Pomysł jednak zaraz się pojawił: na jednym końcu jest coś jakby dzwoneczek, a na drugim jakby kwiatek z wystającymi pręcikami. Obydwa elementy są wewnątrz wypełnione:)
 Tył patchworkowy:)
 Całość jest spora: średnica 154cm. Wewnątrz dwie warstwy ociepliny gr. 120. Pikowane przez wszystkie warstwy. 
I koniec!

Jednak nie koniec... 
Mam już zamówienie na podobną;))) 
Moja córcia, która aktywnie uczestniczyła przy powstawaniu tego projektu i ciągle pytała z wyrzutem, dlaczego dla niej nie uszyłam takiej jak ona była mała, zamówiła taką samą już dla swoich dzieci:))) Ona ma dopiero 10lat, a tu takie zamówienie!!! Kazała zrobić dużo zdjęć, żebym potem dobrze pamiętała jak co ma być...

Pozdrawiam cieplutko:)


20.05.2015

Ktosiek;)

Na macie dla Mikołaja pojawił się nowy element: wielki liść! 
Nikt nie zauważył, kiedy go przywiało i skąd... 
tylko ja wiem, ale nie powiem;)
 Spod liścia coś wystawało...
 Po chwili okazało się, że pod liściem siedzi sympatyczny ktosiek...
 z szerokim uśmiechem...
 złapałam za głowę, żeby wyjąć dziwnego ktosia...
Okazało się, że to dżdżownica!!! W dodatku nie dałam rady jej wyjąć, bo trzymała się rękami i nogami!
A na poważnie liść jest naszyty tak jak kieszeń, można do środka cos włożyć:) To dziwne coś co siedzi pod liściem jest tam wszyte na stałe, można to jednak wyciągać i rozciągać, bo w tułowiu ma gumkę:) W głowie to dziwne coś (nie jest to z pewnością dżdżownica bo ma czułka) ma piszczek taki jak w dziecięcych zabawkach. 
:)

18.05.2015

Mata dla Mikołaja #3

Teraz już widać wyraźnie, że koń to koń:)
 Koń otrzymał już swoją grzywę i ogon, od razu lepiej się prezentuje, a mały Mikołaj będzie miał za co go pociągać;)
 Przybyło też koniowi drugie ucho;) 
...i nawet pomiędzy uszami ma grzywę:
Przy okazji wymyśliłam jeszcze kilka drobnych detali, które już powolutku wskakują na matę, a które pokażę w kolejnym poście:) Przy okazji muszę przyznać, że mam niesamowitą frajdę szyjąc tę matę! Szycie jest naprawdę przyjemne, a jeszcze bardziej wymyślanie i przenoszenie pomysłu na tkaninę:)
Tymczasem słonecznie pozdrawiam:)

14.05.2015

Mata dla Mikołaja #2

Na macie przybyły kolejne elementy:)
Pojawiła się pszczółka szeleszcząca skrzydełkami:
*do elementów, które mają szeleścić wszywam folię do pieczenia, bo nie topi się pod wpływem prasowania:)
 Na trawie zakwitł przestrzenny kwiatuszek z "pręcikami" zrobionymi z satynowego sznurka:
 Na trawie pojawiła się jeszcze mała "sadzawka" z jedną rybką. Rybka ma gruby ogonek i szeleszczące płetwy:)
Całość jest już wypikowana. Nie bawiłam się w różne rodzaje pikowania, bo mata jest gruba (podwójna warstwa ociepliny 120, co daje 240!!!) i bardzo źle się ją pikowało. Z powodu ciężaru uciekała mi spod maszyny, a każda jej "ucieczka" to złamana igła. Jak nigdy połamałam prawie 20 igieł!!!, ale było warto, bo mata jest w miarę gruba.
Miłego wieczoru:)

08.05.2015

Mata dla Mikołaja

Nie przyznam się, kiedy zaczęłam nad nią pracować, ale trochę już minęło...
Tak zaczynałam:
 niebo i łąka -łąka patchworkowa;)
 Potem pojawiły się kolejne elementy: tutaj wycięte i przyłożone...
 Poniżej już przyklejone za pomocą flizeliny dwustronnej...
 Kolejny etap: naszycie (obszycie) aplikacji...
 Zbliżenia na detale:
 Konik czy kucyk do wyboru wygląda trochę łyso, wiem, wiem... Czeka póki co na fryzurę:)))
 Oko -z oka jestem dumna, choć nie wiem dlaczego kojarzy mi się z Kleopatrą, a moja córka mówi, że brzydkie:(
c.d.n. 
Miłego popołudnia:)

06.05.2015

Komplet dla dzidzi:)

W prezencie dla kuzynki mojej koleżanki uszyłam komplet dla dzidziusia, który ma przyjść na świat lada dzień. Tkaniny wybrała sama zainteresowana;)
W skład kompletu wchodzi kocyk z podusią...
 i rożek dla maluszka.
 W roli maleństwa wystąpiła stara lalka mojej córki;)
Dodatkowo doszyłam jeszcze mini-kocyk z tasiemkami -przyda się, gdy maleństwo troszkę podrośnie:)
 Moja córka nigdy nie interesowała się lalkami, wszystkie które dostała poszły dalej do rodziny, bo zainteresowania nie wykazywała żadnego. Dla niej istniały tylko zwierzątka, klocki, samochody... Aż tu ku mojemu zdziwieniu na widok lalki w rożku okazała jakieś tam zainteresowanie -krótkotrwałe, bo zaledwie na chwilę;) -ale mamuśka zdążyła uchwycić to na fotce!
Przy okazji tego kompletu ponarzekam trochę na tkaniny:/
Motyle, z których uszyłam powyższy komplet na stronie sklepu prezentowały się przecudnie:
Tak piękne i żywe barwy, że zamówiłam trochę więcej niż było mi potrzebne. Tymczasem na żywo tkanina wygląda tak, jak na moich zdjęciach: kolory są bure i jakby lekko sprane:( Gdyby fotki na stronie sklepu nie przekłamywały w dość dużym stopniu kolorów, pewnie nie byłoby zainteresowania ta tkaniną...
Tkanina stąd: CORICAMO.
Nie polecam!
***********************
Szyjąc powyższy komplet z rozpędu uszyłam jeszcze trzy inne składające się z kocyka i podusi:
1. sówki w połączeniu z soczystym minky w kolorze mango
 2. chmurki z minky w kolorze niebieskim
 3. sówki z minky w kolorze arbuza
Dla mnie sowy żółto-pomarańczowe z minky mangowym są the best! Moje kolorki:)
******************
Pozdrawiam słonecznie:)

01.05.2015

Z okazji...

Dzisiaj prezentowana poducha była szyta bodajże w czerwcu zeszłego roku dla pewnego małżeństwa z okazji 35-tej rocznicy Ślubu. A może jednak 30-tej? Nie pamiętam już dokładnie, ale z pewnością była to okrągła rocznica z "3" z przodu...
 Najpierw trzeba było wybrać kolor... ostatecznie stanęło na tym, że ponoć modnym kolorem jest lila, w takich barwach zatem miała być poducha.
 Motyw: wybór padł na łabędzie, choć początkowo były brane pod uwagę również gołąbki. 
Ostatecznie jedna z osób biorących udział w dyskusji nad motywem stwierdziła, że gołąbki bardziej pasują do młodych osób, dopiero wstępujących w związek małżeński lub z krótkim stażem małżeńskim, zaś para z 30-letnim stażem to już bardziej podobna do łabędzi: spokojna, stateczna... 
Mamy więc dwa zakochane łabądki:)
Wtedy ta poduszka wydawała mi się taka łysa, ale jak teraz patrzę na te fotki to jestem pewna, że jednak nic jej nie brakowało... Jest taka delikatna...
 Miłego dnia Kochani:)