Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różowy. Pokaż wszystkie posty

12 lip 2013

Sówki dla Lilly #2

Gotowy komplet dla małej słodkiej Lileczki prezentuje się tak: 
Komplet jest w kolorach różu i fioletu. Ten drugi kolor może nie bardzo rzuca się w oczy, bo wybrałam raczej takie delikatniejsze odcienie...
 Narzuta obszyta jest lamówką w kolorze ciemnego różu. Trochę się obawiałam, że ten odcień będzie za ostry, ale świetnie wpasował się w całość...
Poniżej narzuta (jeszcze przed wykończeniem lamówką) w pokoju mojej Pauli, no pasuje prawie idealnie!
 Pozostała część kwadratów przeznaczona jest na narzutę właśnie dla mojej córki.
Nie wiem tylko kiedy ją uszyję, pewnie jak zmienimy jej kolory w pokoju :(
Cóż zrobić, jak to się mówi: szewc bez butów chodzi...
Pozdrawiam różowo i słonecznego weekendu życzę:)

*Jak Wam się podobają malowane fale w pokoju Pauli? Mój własny osobisty pomysł:)

11 lip 2013

Sówki dla Lilly...

Z różowych kwadratów, które pokazywałam wcześniej (właściwie z połowy ich ilości) powstał patchworkowy komplet dla maleńkiej Lileczki, która dopiero co przyszła na świat...
 Kolejne etapy pracy: najpierw krojenie kwadratów, pasków...
 ...potem łączenie w całość tego co się pocięło;)
 Fajnie to brzmi: pociąć, zszyć, pociąć, zszyć...etc.
 Następnie, gdy już kwadraty pozszywane, przygotowuję centrum narzuty z aplikacją. Na powyższej fotce wszystko już rozrysowane, wycięte, podklejone, przyklejone... czeka tylko na obszycie...
 Tutaj już obszyte kolorowymi nićmi
 Etap obszywania aplikacji lubię chyba najbardziej, motywy od razu nabierają wyrazistości, charakteru...
 Gdy centrum narzuty ma już gotową aplikację, zszywam z pozostałymi częściami wierzchu i w ten oto sposób mamy już gotową "półtuszę". Teraz pora na kolejne etapy: rozciągnięcie na podłodze tkaniny na tył narzuty, aby się nie przesuwała przyklejam taśmą malarską do podłogi, na to przychodzi ocieplina i jako ostatnia warstwa rozkładamy wierzch narzuty. Teraz najmniej lubiana przeze mnie czynność: połączenie warstw ze sobą za pomocą szpilek (pisałam pewnie wiele razy, że z agrafkami to ja nie potrafię pracować...). Tak połączone ze sobą części narzuty nazywamy "kanapką":) Pozostało pikowanie i obszycie lamówką... To tak w skrócie, w wielkim skrócie! jak powstaje narzuta...
Tutaj moja pomocnica nie mogąca się już doczekać na odklejanie taśmy;)
To tyle różowości na dzisiaj;)
Efekt końcowy jutro...
Miłego dzionka Kochani!

10 lip 2012

Sowi komplecik, fartuszki i trzmieliki:)

Kołderka i podusia gotowe i prezentują się tak:
Fotki trochę ciemne, ale robione wczoraj wieczorem...
Kwadraty pikowane po szwach, a centrum w drobne pętelki...
Mam nadzieję, że dobrze widać te pętelki;) Aplikacja jest przepikowana po brzegach
Poniżej kołderka w całej okazałości:
Tył kołderki, tył podusi i dodatkowo wkład do podusi są w kolorze lawendowym:
Komplet spodobał się mojej córeczce:) Zagadywała, czy nie mógłby zostać u niej w pokoju... Nawet jej nie przeszkadzało, że na kołderce jest inne imię... Stwierdziła, że gdyby ktoś zapytał dlaczego tam jest imię Emilka to odpowiadałaby, że tak nazywa się jedna z tych sów na narzucie. sprytna, co? A tak na poważnie to będę musiała w końcu pomyśleć o narzucie dla Pauli...
Acha, sówki zgłosiłam do zabawy Twórczy Weekend u Titanii:), a trafiłam tam zupełnie przypadkowo...
Teraz tytułowe fartuszki:)
Nie są moim pomysłem, uszyte są wg tego tutka:)
Fajnie wyszły, takie bardzo dziewczęce:)
Fartuszki są dla dwóch małych kuzyneczek, różnią się jedynie guziczkami:)
Pokażę Wam jeszcze jak fartuszek wygląda na moim "chudziaczku":
Trochę mały, bo szyty na młodsze panieneczki:)
Wiem, wiem, dużo fotek dzisiaj, ale to jeszcze nie wszystkie;) Jeszcze Was trochę pomęczę;)
Jako dodatek do fartuszków uszyłam dwa trzmieliki:
Paulinka stwierdziła, że są ZA GRUBE!!! ale na pytanie czy chce je dla siebie, oczywiście odpowiedziała: TAK! Mimo, że już ma swoje dwa...
Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca tego posta:) Dłuuugi wyszedł jak nigdy...

Pozdrawiam cieplutko i do napisania:)

26 cze 2012

Pokrowce...

Dostałam zamówienie na etui na tablet. Kolorki od różu po fiolet... + kotek:)
Ciężko mi było zdecydować się tylko na jedną tkaninę, dlatego uszyłam aż trzy etui do wyboru.
Pierwsze z tkaniny różowo-fioletowej:)
 
Wewnątrz fioletowa podszewka:
 Drugie koło różu czy fioletu nawet nie leżało, ale ta tkanina w łapki bardzo mi się podoba:
Wewnątrz żółta podszewka w białe groszki:
Trzecie etui z tkaniny, którą uwielbia moja córka:) Tak jakoś magicznie jej się kojarzy:)
Wewnątrz podszewka w barwach kotka:
Na koniec z małego kawałka, który pozostał z tej "magicznej" tkaniny uszyłam etui na telefon/smartfon;
Wewnątrz również fioletowa podszewka:)
To takie moje wczorajsze szyjątka, a dzisiaj zaczynam narzutę w fioletach, na jutro musi być też gotowa podusia na urodzinki Antka, przedszkolnego kolegi Paulinki:) Tak więc mam co robić;)
Pozdrawiam cieplutko, bo dzisiaj ponoć ma być chłodno...

11 cze 2012

Różowiuśki komplecik

Różowiuśki i słodziuśki:D
...bo taki miał być dla pewnej małej dziewczynki:) 

Takie były początki: zaczęło się od wyboru tkanin i pocięcia różowych kwadratów...
potem doszła kremowa tkanina w delikatne kwiatuszki i różowa w drobne groszki...
następnie powstało na środku okienko...
a do okienka wskoczył króliczek (a to nikt inny jak Kathy, przyjaciółka kotka Kitty:) )
 Do kompletu powstała podusia z takim samym królisiem i motylkami:)
Motylki mają ręcznie wyszyte czułki:) Lamówka w kolorze sukienusi królisia, tak żeby wszystko miało "ręce i nogi" -jak to się mówi:)
 I tak to wyglądają te królisie w komplecie...
To tyle na dzisiaj:)
Jutro będę się chwaliła wspaniałościami, które dotarły do mnie już jakiś czas temu od blogowych koleżanek:)
Miłego wieczoru:)

12 lis 2010

A'la Barbie...

Na zamówienie Pani Ani miały powstać dwie poduchy z lalką Barbie. 
Wybrałam sobie kolorowankę (w miarę prostą), którą dałabym radę przerobić na aplikację


 I zabrałam sie do roboty;)




 Najpierw powstał ogólny zarys postaci, potem detale...





 Pierwsza z poduch gotowa:)


 Z efektu końcowego jestem raczej zadowolona:)




Podusię przyozdobiłam przestrzennym kwiatkiem...




 ...a sukienkę Barbie kokardą:)





I jak Wam się podoba? Może być?
Szuflada ogłosiła wyzwanie pod hasłem: Kitshy pink
 Podlinkuję tam tę poduchę, wydaje mi się, że pasuje;)