Ojejku, ale stary wpis znalazłam! Z maja jeszcze... Nieopublikowany nie wiem dlaczego...
Dla Pauluśki uszyłam trzy spódniczki:)
Dwie załapały się na fotki, trzecia jeszcze nie... ale to z tej trzeciej najbardziej się ucieszyła...
Ciekawe czy ktoś się domyśli dlaczego...;)
Dla Pauluśki uszyłam trzy spódniczki:)
Dwie załapały się na fotki, trzecia jeszcze nie... ale to z tej trzeciej najbardziej się ucieszyła...
Ciekawe czy ktoś się domyśli dlaczego...;)
Poniżej wspomniane dwie spódniczki na modelce:
* pierwsza czarna w czerwone różyczki
i druga kolorowa w kwiatuszki
Ten przepiękny bibułkowy kwiat dostałam od Paulinki na Dzień Matki:)
Zdjęcie trzeciej wstawię jak zrobię, bo nie wiedzieć dlaczego do tej pory nie załapała się na fotkę...
Na tapecie jest już czwarta spódniczka:) Tym razem będzie różowa w matrioszki:)
Przy okazji jej szycia jak tylko będę miała więcej czasu spróbuję zrobić kilka fotek co i jak:) Powyższe spódniczki udało mi się tak uszyć, że wszystkie szwy są od spodu schowane, nawet zygzaka nie trzeba było używać...
Wczoraj szyłam...
podkładki!!!
Nie przypuszczałam, że kiedyś jeszcze do tego wrócę, ale skoro jest zainteresowanie to nie pozostało nic innego jak wziąć się za solidną robotę;)
Kotki kiedyś już pokazywałam, ale znowu powróciły...
A do kotków zamiast mleczka są babeczki:
Bardzo mi się podoba ta tkanina, zastanawiałam się nawet nad spódniczką dla Pauli w takie słodkie motywy, ale póki co za mało kupiłam i po wykrojeniu podkładek nie mam już co myśleć o spódniczce, starczyłoby może na kieszonki;) Ale może to i nie taki zły pomysł...
Dziękuję serdecznie za wszystkie odwiedzinki i komentarze:)
Witam gorąco nowych Obserwatorów i pozdrawiam cieplutko wszystkich Zaglądających:)
Zdjęcie trzeciej wstawię jak zrobię, bo nie wiedzieć dlaczego do tej pory nie załapała się na fotkę...
Na tapecie jest już czwarta spódniczka:) Tym razem będzie różowa w matrioszki:)
Przy okazji jej szycia jak tylko będę miała więcej czasu spróbuję zrobić kilka fotek co i jak:) Powyższe spódniczki udało mi się tak uszyć, że wszystkie szwy są od spodu schowane, nawet zygzaka nie trzeba było używać...
Wczoraj szyłam...
podkładki!!!
Nie przypuszczałam, że kiedyś jeszcze do tego wrócę, ale skoro jest zainteresowanie to nie pozostało nic innego jak wziąć się za solidną robotę;)
A do kotków zamiast mleczka są babeczki:
Bardzo mi się podoba ta tkanina, zastanawiałam się nawet nad spódniczką dla Pauli w takie słodkie motywy, ale póki co za mało kupiłam i po wykrojeniu podkładek nie mam już co myśleć o spódniczce, starczyłoby może na kieszonki;) Ale może to i nie taki zły pomysł...
Dziękuję serdecznie za wszystkie odwiedzinki i komentarze:)
Witam gorąco nowych Obserwatorów i pozdrawiam cieplutko wszystkich Zaglądających:)




