Siedzę sobie spokojnie przy maszynie, szyję kotka i nagle... napadła mnie nieodparta chęć zrobienia broszki!
Gotową już widziałam w głowie...
... a teraz gotowa leży już przede mną:)
Czasem mam takie napady, że coś muszę zrobić już, teraz, na szybko... póki jest pomysł:)
Jak większość rzeczy na żywo wyglada duzo lepiej niż na zdjęciu:)
I przyznam się, że bardzo mi się podoba ta brocha, choć kompletnie do niczego mi nie pasuje
:)
A teraz już na spokojnie wracam do wspomnianego kotka:)


