Szykują się powoli poważne zmiany w moim życiu i dlatego powolutku przeglądam kąty... Wygrzebuję pozaczynane lata świetlne temu projekty...
Wygrzebałam torby zaczęte zeszłorocznej wiosny... gdy to motyw sówek i lisków stał się taki popularny...
Teraz je wykończyłam, bo i przy okazji idealnie pasujący materiał na podszewkę znalazłam ;)
Obie torby praktycznie takie same, jedynie kupka liści na drugiej jest ciut większa;)
Aplikacja liska z jakiejś kolorowanki, bardzo mi się spodobała, ale teraz tak się przyglądam i w sumie nie wiem,czy lisek nie ma trochę za długiego tułowia...
Z wnętrza jestem wyjątkowo dumna (jak nigdy dotąd!!!) Udało mi się idealnie wszyć zamek do kieszonki i w ogóle jakoś tak profesjonalnie wygląda:)
Miłego dzionka Kochani:)



