Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawka. Pokaż wszystkie posty

18 cze 2018

Jednorożec

Uszyłam mojego pierwszego jednorożca!
 Wykroiłam -jak to ja mam w zwyczaju- większą ilość niż jeden (czyt.cztery), ale tylko jeden dotrwał do końca;)))
 Ogonek, nóżki oraz plecki ma z mięciutkiego minky, idealny do przytulania:)
 Ogonek wykończony frędzelkami z bawełnianej włóczki
 Może ma za krótkie nóżki i za gruby, ale jest taki przytulaśny;) Mi się spodobał od pierwszego wejrzenia -mimo iż on ciągle śpi i nawet na mnie nie spojrzał!;)
Pozdrawiam cieplutko:)

22 maj 2018

Autka -sensorki

Jakiś czas temu poszukując zapewne czegoś innego (jak to zwykle bywa...) natrafiłam na świetne gryzaki -klucze. No nie byłabym sobą, gdybym się nie skusiła, przecież mogą się przydać... Teraz tylko pytanie: do czego mogą się przydać? 
No i przydały się! Szukając w szufladzie czegoś innego ;) mój wzrok padł na te klucze i oczyma wyobraźni ujrzałam autko z takim kluczem!

Momentalnie zapomniałam czego szukałam we wspomnianej szufladzie:) 

Wzięłam kluczyki, kawałek tekturki, żeby narysować sobie szablon autka,wybrałam kilka tkanin na kilka autek, bo klucze miałam AŻ CZTERY!!!

 Szablon przygotowałam, przerysowałam na tkaninę, wycięłam z bawełny cztery autka, każde w inny deseń...
 Wybrałam tasiemki, sznurki i mięciutkie minky...
 Sięgnęłam także po folię do pieczenia... Folię wszyłam w otwierane/zamykane na rzep "drzwi" autka pomiędzy warstwy tkanin, teraz te "drzwi" fajnie szeleszczą :)

 Jeśli chcecie uszyć dla dziecka szeleszczącą zabawkę to folia do pieczenia jest do tego idealna!!! 
Świetnie szeleści i nie topi się pod gorącym żelazkiem (mowa o folii wszytej pomiędzy tkaniny)
Jak Wam się podobają moje samochody? Miały być cztery, ale nie byłabym sobą gdybym czegoś nie zostawiła do skończenia kiedyś tam;)
Pozdrawiam Was cieplutko:)

13 lis 2016

Pszczółki :)

Jakiś czas temu, pracując nad matą z koniem, wymyśliłam sobie zabawkę sensoryczną na wzór pszczółki na tejże macie :)
Pomysł zrealizowałam:
 Pszczółka sensoryczna: ma wszyte z boku kolorowe tasiemki, 
 ma kółeczko-gryzaczek, dodatkowo grzechocze i szeleści skrzydełkami, i pięknie się uśmiecha:)
 Plecki ma z mięciuskiego minky:)
 Czółki to sznurek bawełniany...
 Zdradziłam już wszystko co pszczółka ma... a właściwie co pszczółki miały, bo było ich z pięć czy sześć, ale wszystkie już w świat poleciały...

Pozdrawiam cieplutko:)

5 paź 2016

Kotki -maskotki

Dla pewnej małej dziewczyneczki uszyłam dwa kotki. Jeden miał być towarzyszem do spania i przytulania, drugi do zabawy.
Myślę, że na pierwszy rzut oka wiadomo, który do spania, a który do zabawy;)
 Ten śpiący cały jest z bawełny...
 ten drugi ma plecki z minky.
 Uszka celowo mu tak łobuzersko rozstawiłam;)
 Kociaki łobuziaki miały być jeszcze dwa... uszyte ot tak z rozpędu;) ale... jednemu zaginęły gdzieś uszy, więc spoczywa w częściach w oczekiwaniu aż się owe uszy odnajdą albo pancia (czyli ja) dorobi nowe, zaś drugi kocurek ma wszystkie członki już połączone, ale najpierw czekał na wnętrzności aż dotrą, bo zabrakło, a teraz czeka aż ktoś umieści je w jego brzuszku... No mam nadzieję, że obydwa się kiedyś doczekają...
Pozdrawiam serdecznie:D
Ale pogoda za oknem!!! Tylko spać!!!

21 mar 2016

Narzędzia...

Kostka sensoryczna dla małego mechanika;)
 Na czterech bokach znajdują się panele z narzędziami
 ...a na dwóch pozostałych mięciuśkie minky:)
 Pomiędzy wszyte są tasiemki, sznureczki, jest kółeczko do np.obgryzania, jest element z piszczkiem wewnątrz (to ten wystający trójkąt w biało-czerwone paseczki), jest też element szeleszczący -na powyższym zdjęciu trójkąt w białe kropki...
Dodatkowo kostka grzechocze:) 
Jednym słowem full wypas:)
Pozdrawiam serdecznie:)

2 gru 2014

Kostka

Dla poprawy humoru chciałam wczoraj uszyć coś nowego, ot tak spontanicznie co mi tam wyjdzie...;)
Otworzyłam szafę i mój wzrok padł na tkaninę z okienkami, z których zerkał na mnie Clifford i jego kumple. Tkanina zalegała mi w szafie już chyba z dobre 2 lata! Wiecznie ją przekładałam, bo pomysłu nie było, a tu proszę! W odpowiednim czasie i pomysł się znalazł:)
 Na panelu były akurat cztery różne pieski -na cztery boki kostki...
 Na dwa pozostałe wybrałam mięciutkie minky w czerwonym i niebieskim kolorze.
 Powszywałam tasiemki o różnorodnej fakturze...
 Wypełniłam antyalergiczną kulką silikonową...
 Dodatkowo wewnątrz kostki umieściłam profesjonalną grzechotkę do zabawek niemowlęcych, akurat jedną taką miałam:) 

Bardzo mnie ta kostka ucieszyła:) Przyznam, że mi się bardzo podoba, może dlatego, że te psiaki mają takie radosne pyszczki:)
Po ciężkim dniu taki drobiazg poprawił mi humorek:)
Spokojnego wieczoru:)

31 mar 2014

Minky...

Pięknie dziękuję za wszystkie komentarze pozostawione pod kompletem z ptaszkami:) Dodały skrzydeł, oj dodały!!!
W porównaniu do poprzedniego postu dzisiaj mam do pokazania całkiem skromne uszytki;)
Poszukując pilnie pewnej tkaniny natrafiłam w mej przepastnej szafie na stosik miluśkiego polarku minky upchniety z tyłu za bawełenkami...
Dawno już nie szyłam gryzaczków z metkami, do nich więc wykorzystałam część "minkowych" zapasów...
Tak więc powstało kilka "metkowców" z kotkami...
 Panel w kolorowe kotki leżał już dawno i póki co nie miałam na jego wykorzystanie żadnego pomysłu... 
 Tymczasem i rozmiarem kocich obrazków i nawet kolorystyką idealnie nadawał się właśnie na takie gryzaczki-metkowce. Wiadomo: maluszki uwielbiają wszelkie metki i tasiemki...
 dodatkowo żywa kolorystyka działa stymulująco na rozwój dziecka...
 tasiemki o różnorodnej fakturze dodatkowo wpływają na zmysł dotyku... Można je miętolić, tulić, gryźć... Jak widzicie same plusy!
Nawiązując do tytułu dzisiejszego wpisu pokażę jeszcze podusie z minky. 
Jakiś czas temu zakupiłam pół yarda bawełny w kolorowe sówki. Wystarczyło jej na przody dwóch poduszek. Prawda, że urocze?
Tyły poduch wykonałam z polarku minky: śliczny, żywy pomarańcz pasował idealnie! 
 Wypełnione są antyalergiczną kulką silikonową, mięciutkie, puchate i sprężyste:) Do prania w całości!
Powiem Wam, że odkąd odkryłam to wypełnienie zakochałam się w nim bez reszty! Nie ma lepszego!!!
...a do kompletu z pozostałej resztki uszyłam jeszcze dwa gryzaczki z metkami:
 ...na tyle wystarczyło sowiej bawełny:)
Na dzień dzisiejszy to tyle:) 
Życząc miłego dnia pozostawiam Was z jeszcze jednym sowim gryzakiem;)
Korzystając z okazji zapraszam do swojego sklepiku na Dawandzie, gdzie przez najbliższe dni można zakupić przedmioty w promocyjnej cenie

*(każdego dnia promocja na przedmioty z innej kategorii)