17 lut 2018

Klamkowce

Dawno nie szyłam klamkowców. Ale cóż zrobić... Pojawiła się potrzeba, wyszukałam w szufladzie dawno nieużywany szablon i uszyłam kilka kotków. Na zdjęcia załapały się tylko dwa, które u mnie zostały...
 Pierwszy różowy brokatowy, choć brokatu na fotkach nie widać, możecie mi wierzyć, że jest;) Tkanina ładnie się mieni...
 Drugi kotek nie ma oczek z guzików kokosowych -tak dla odmiany;)
 I takie to kotki dwa;)
...życzą Wam miłego dnia!

16 lut 2018

Wkład do kosza...

Wkład do kosza rowerowego. 
Uszyty dla Pani Moniki jako wygrana w ramach zabawy w łapanie licznika na moim blogu.
Dla ułatwienia Pani Monika podesłała mi swój kosz, abym mogła sobie wszystko dokładnie najpierw pomierzyć, potem poprzymierzać:)
Kosz dzięki ubranku nabrał elegancji:)
Jak Wam się podoba?
Miłego dnia:)


15 lut 2018

Etui na pędzelki

Idąc za ciosem troszkę sobie tutaj powklejam różnych różności. Jakby nie było ciagle coś powstawało, a od grudnia trochę się tego nazbierało, jest co pokazywać;)
 Etui na pędzelki dla mojej Bratowej:)
 Etui pomieści 12 pędzelków (na tyle miało być)
Nie wiem tylko dlaczego nie mam zdjęcia etui zwiniętego w rulon...
Pozdrawiam Was cieplutko:)

14 lut 2018

100-letnie króliki

Nie wiem co się stało, ani jak i dlaczego, ale wczoraj na mojego bloga zajrzało 511! osób! Szok! Tym bardziej, że nic od dłuższego czasu tutaj się nie pojawia... W związku jednak z tak dużą ilością odsłon oraz z tym, że akurat mam czas postanowiłam co nieco tu skrobnąć ;) Czas mam, bo jestem drugi tydzień chora i nie mogę dojść do siebie:( Najpierw 5dni wysoka temperatura, kolejne dni ciągle stan podgorączkowy i taki kaszel, że tylko patrzeć kiedy płuca mi wyskoczą:( Na dodatek jakoś nie bardzo pomagają leki czy domowe specyfiki:( Nie wiem co się dzieje, ale mam dość...
Tak sobie przeglądałam pudła z moimi skarbami i w jednym znalazłam 100-letnie króliki!
Z tą setką trochę przesadziłam, ale dobre kilka lat mają na pewno! Nawet nie pamiętam kiedy miałam wenę na króliki! Nic to... Tak się złożyło, że wraz z królikami było spakowane serduszko... Jak nic na dzisiejszą okazję pasuje idealnie:)
Zrobiłam więc króciutką sesję zdjęciową owym 100-letnim królikom wraz z serduszkiem:) 
 Nie zwracajcie uwagi na  stan królików; najważniejsze, że się kochają;)
 Obydwoje (przyjmijmy że to ona i on) bez rąk, ona nawet bez uszu jeszcze...
 On bidulek w oberwanych (niedokończonych) spodenkach, ona jeszcze biedniejsza, bo naga...
 ale pomiędzy nimi jest gorące serce...
 Serce też niedokończone, z niezaszytą dziurą z boku... ale to nic!

 Po sesji troszkę się zmobilizowałam, tzn. na tyle, aby zaszyć dziurę w sercu i doszyć mu wstążeczkę do zawieszenia ;) 
 Króliki nadal "nie w pełni gotowe", ale mam nadzieję, że i na nie w końcu mnie najdzie;)
 To tyle na dzień dzisiejszy:) Szczęśliwych Walentynek i mnóstwa czerwonych serduszek Wam życzę:)

6 gru 2017

Patchworkowy bieżnik z choineczkami...

Pozostała mi kiedyś resztka bawełenki w choineczki... Jak przystało na typowego chomika wcisnęłam w kąt na kiedyś...;)
 Nastało wreszcie to "kiedyś"...;) Pora więc rozstać się z choineczkami...
 Wkomponowałam je w białe okienka, doszyłam ramki...
 ...popikowałam sobie troszkę, obszyłam lamówką...
 i mam bieżnik:D
 Podoba się?
Pozdrawiam cieplutko i mikołajkowo:)

30 lis 2017

Bałwanek

Panel z bałwankiem bardzo mi się spodobał kilka lat temu. Tak bardzo, że nie wyobrażałam sobie nawet go tknąć! Przeleżał w szafie dłuuugi czas:D
W zeszłym roku odważyłam się przepikować bałwanka:)

 ...a w obecnym czasie doszyłam lamówkę;) Uzyskałam śliczny bieżniczek!
:)
Pozdrawiam Was serdecznie:)

21 lis 2017

Maty obiadowe....

Maty obiadowe w ilości czterech sztuk. 
Uszyte na prezent do kuchni, w której zawisły pokazane wcześniej zazdrostki:)
Uszyte z pasków bawełnianych w kolorach: biel, ecru, krem...
Na tym naszyte kwiaty -te same co na zazdrostkach...
Wewnątrz bawełniane wypełnienie, a na zewnątrz jeszcze lamówka w kolorze czerwonym...
:)

19 lis 2017

Zazdrostki

Moje pierwsze zazdrostki!
:)
 Dwie mniejsze na krótszych szelkach
 i jedna większa i dłuższa na szelkach zapinanych na guziczki kokosowe, gdyż górna listwa jest tak zamontowana, że szelki mogą być jedynie zapinane...
Aplikacja naszywana bawełnianymi nićmi Aurifil zakupionymi w B-Craft
Tkaniny wcześniej zdekatyzowane, tak żeby przy późniejszym praniu nie było żadnej przykrej niespodzianki;)
Przepraszam za jakość zdjęć, ale robione na szybko przed oddaniem zazdrostek nowej właścicielce...
Pozdrawiam cieplutko:)

14 lis 2017

Kalendarze...

Dawno nic nie pokazywałam, ale spróbuję choć troszeczkę to nadrobić... w miarę możliwości rzecz jasna:D Nałapałam trochę za dużo obowiązków i na wszystko brakuje czasu... Jak mówi stare chińskie przysłowie: nie masz czasu to znajdź sobie dodatkowe zajęcie... Zastosowałam to w swoim życiu: poszłam dodatkowo na studia;)
Nadrabiając zaległości mam do pokazania co nieco uszyte w międzyczasie;) 
Powoli nadchodzi koniec roku, czas zatem na kalendarze... dokładniej okładki na kalendarze:)
Pierwsza w niebieskim kolorze w różany nadruk 


 wnętrze w drobniutką krateczkę:
 Druga również różana, ale w odcieniach zieleni
 Wnętrze dla odmiany w groszki;)
Obie okładki zapinane na rzep ukryty pod patką -żadna włożona karteluszka z notatką nie wypadnie;)
***********
Z braku czasu przegapiłam kolejne urodziny bloga, przegapiłam również moją ulubioną zabawę w łapanie licznika: 500000 na liczniku już za nami... Liczba komentarzy też jakaś taka mało okrągła:( Pomyślałam więc, że coś wymyślę i coś przygotuję dla Zaglądających... Jeszcze nie dziś, ale bądźcie czujni;)
Tymczasem pozdrawiam cieplutko:)

6 wrz 2017

Ubranko na laptop

Wakacje, wakacje i po wakacjach... Szkoda tylko, że też od razu zrobiło się tak chłodno, deszczowo i ponuro:(
Na przywołanie jeszcze letnich klimatów mam do pokazania motylkowy pokrowiec na laptop...
 No i co, że na czarnym tle, ale motylki kolorowe ;) D)
 Pozdrawiam serdecznie:)